Czy można czytać szybko i ze zrozumieniem?
Zacznę od najbardziej oczywistej rzeczy na świecie – smartfony prawie całkowicie zastąpiły czytanie książek. Ale mocno wierzę, że czytanie może nadal być dla Twojego dziecka ciekawe i mieć swoje miejsce – jeśli nie zamiast, to obok TikToka.
Postaram się krótko opowiedzieć Ci o tym, jak to robić. Nie ma w tym nic trudnego. Główna idea jest taka: uczysz się kilku sztuczek, trochę ćwiczysz pracę oka, zamiast zakładki w książce masz patyczek do szaszłyka i dzięki temu czytasz 4 razy szybciej. I zwykle na tym etapie pojawiają się pierwsze wątpliwości – czy ty na pewno wszystko rozumiesz, czy to jest na pewno czytanie, a nie domyślanie się i ślizganie po tekście?
Szybkie czytanie bazuje na tym, co każdy z nas doskonale umie robić i robi na co dzień bez przerwy. Rzucasz okiem na skróconą instrukcję obsługi i mniej więcej wiesz, jak skorzystać z nowego telewizora. Bazujesz na wszystkich telewizorach, które obsługiwałaś do tej pory. Dzięki temu części rzeczy się domyślasz, reszta jest jasna z kontekstu. Musisz wychwycić kluczowe słowa a resztę dopowie Ci Twój mózg. Ten proces nazywa się antycypacją i mocno korzystamy z niego wykręcając najlepsze wyniki czytania.
Albo inny przykład. Oglądasz czasem rolki, czyli te 20 sekundowe filmiki, które mają za zadanie utrzymać Cię długo na Instagramie. Cały Tiktok wygląda w podobny sposób. I w nich to 2 pierwsze sekundy decydują, czy będziesz oglądać dalej, czy przeskoczysz na coś kolejnego. To, co próbuję w tej chwili opisać wiesz bardzo dobrze. Świat cały czas przyspiesza i przetwarzamy coraz więcej i więcej informacji. I ogólnie to źle, bo spada nasza zdolność do koncentrowania się i pracy głębokiej ale z drugiej strony możemy ten pęd trochę wykorzystać. Wykorzystać w nieoczywisty sposób – do lepszego czytania.
Jednym z powodów tego, że książki cały czas przegrywają z telefonem jest tempo podawanych informacji. Podczas tradycyjnego czytania Twoje dziecko czyta około 126 słów na minutę. Jeśli uda mu się przyspieszyć tempo, może czytać nawet 400 i 500 słów na minutę. Takie czytanie jest intensywne, wymaga użycia wskaźnika i metronomu i dzięki temu bardziej przypomina strumień informacji płynący z telefonu. Znacznie łatwiej jest przekonać do czytania w ten sposób.
Druga największa wątpliwość dotyczy tego, czy po szybkim czytaniu cokolwiek się zapamiętuje. Co mało oczywiste, wraz ze wzrostem tempa czytania na początku zrozumienie może się wręcz podnosić. Dlaczego? Bo nie ma czasu na rozproszenia – wyższym tempie czytania sama prędkość wymusza na nas skupienie. Poza tym w szybkim czytaniu chodzi nie tylko o podniesienie tempa ale również poprawienie zrozumienia.
Dzieje się tak z kilku powodów.
Po pierwsze na raz Twoje dziecko jest w stanie przeczytać więcej, niż zwykle. Więc łapiąc za jednym posiedzeniem cały rozdział łatwiej jest mu na przykład zapamiętać sens dowolnej lektury. A rozmawiamy o sporej różnicy, bo z szybkim czytaniem rozdział np. “Quo Vadis” to jakieś 7 minut czytania.
Po drugie dużo uwagi w naszym kursie poświęcam ćwiczeniu koncentracji. To na przykład jak najszybsze znalezienie słów albo nietypowe używanie zakładki do ćwiczenia pamięci fotograficznej.
No i po trzecie wykorzystanie wskaźnika i metronomu pomaga skupić się na czytaniu. Nawet dzieci, które uczą się czytać podkreślają sobie palcem czytaną linijkę. To wielka szkoda, że potem podczas dalszej nauki uczy się dzieci, żeby tego nie robiły.
Każdy z nas jest w stanie czytać szybciej przez chwilę. Problemem jest czytanie w ten sposób dłuższy czas i trudniejszych tekstów, co oczywiście wymaga treningu, ale przynosi rezultaty, które zostają na lata. I na koniec rozprawie się jeszcze z jednym drobnym mitem – szybkie czytanie to umiejętność, z której można korzystać lub nie. Czyli jeśli nawet umiesz czytać szybko, to nadal możesz czytać powoli, na przykład kiedy chcesz się zrelaksować w swoim ulubionym fotelu, z kubkiem herbaty. Wybór należy do Ciebie.
Ten tekst przybliża jeden z przedmiotów w ramach kursu Samodzielny Uczeń Online. Jeśli zainteresował Cię ten temat, wejdź na https://piecplus.pl i dowiedz się więcej.
