Co to znaczy mieć dobre notatki?
Dlaczego Twoje dziecko mało zapamiętuję z lekcji? Bo lekcje są nudne. Dlaczego nie chce mu się chodzić do szkoły? Bo szkoła jest nudna. Dlaczego nie chce się uczyć? Bo to nudne. Jeśli Twoje dziecko nie chodzi do Akademii Pana Kleksa, to prawdopodobnie uczy się w normalnej, zwykle nudnej szkole. To co, zmieniamy system, zrywamy kajdany pruskiego systemu edukacji, piszemy petycje i namawiamy nauczycieli do strajku? Ja mam inny, znacznie prostszy pomysł. Jest to szokująca, nowa metoda i ma zaledwie 50 lat.
Twoje dziecko ma swój ulubiony sposób nauki. Nawet, jeśli Tobie wydaje się, że to niemożliwe, bo przecież w ogóle nie lubi się uczyć to na pewno ma swój specjalny sposób przyswajania informacji. To powoduje, że to co dla jednych może być najciekawszą lekcją na świecie dla innych będzie nudą do potęgi n-tej. My przecież też tak mamy. Są filmy, które oglądasz po kilka razy i takie, które wyłączasz po pierwszych kilku minutach. I oczywiście każdy ma swój gust, ale jeśli w filmie jest dużo akcji, efektów specjalnych i fajerwerków to jest większe prawdopodobieństwo, że obejrzymy go do końca. Nawet jeśli fabuła filmu jest przewidywalna i może nawet nudna.
I takich fajerwerków potrzebuje większość lekcji. Ale w polskiej szkole dominuje na lekcjach wykład. Nauczyciel opowiada o temacie, czasami zapisując coś na tablicy lub wyświetlając na projektorze. Wiem to, bo chociaż wychodziłem z siebie żeby tak nie było, tak niestety wyglądała większość lekcji, które sam prowadziłem w szkole. Trzydzieści osób w ławkach to nie tylko kwestia przestrzeni sal lekcyjnych, ale w ogóle cały system zaprojektowany pod wykład z demonstracją. Wyobraź sobie, że nadal musisz się uczyć nowych rzeczy w ten sposób. Jest to przede wszystkim bardzo męczące i odtwórcze.
W zwykłej szkole nie da się prowadzić wszystkich lekcji jako pracy w grupach, tworzenia wspólnych posterów czy debaty oksfordzkiej. Możliwe jest natomiast dołożenie Twojemu dziecku efektów specjalnych do lekcji. I wystarczy do tego czysta kartka i kilka flamastrów. Podejrzewam, że obiło Ci się o uszy, że mapy myśli to ciekawostka, że to coś fajnego. Być może też Twoje dziecko próbowało notować coś w ten sposób i się zniechęciło? To niestety częsty problem, biorąc pod uwagę jak mało czasu jest poświęcone na ich wyjaśnienie w podstawie programowej. Jednak postaram się przekonać Cię, że dobrze użyte mapy myśli naprawdę mogą zmienić nudną lekcję w coś niezwykle interesującego.
To co widzisz na zdjęciu poniżej to tylko część moich map myśli. Zawdzięczam tym notatkom bardzo dużo i uważam, że jest co najmniej kilka powodów, dla których ta metoda może przydać się też Twojemu dziecku.

Po pierwsze im nudniejsza lekcja, tym ciekawsza notatka. Widać to w moich notatkach z polskiego – Młoda Polska i głupie skojarzenia z nią to była dobra rozrywka, która dodatkowo wspomagała moje zapamiętywanie. Nawet gdybym miał ją wyrzucić od razu i nigdy więcej na nią nie popatrzeć po danej lekcji to samo zrobienie jej dawało mi skupienie przez całą lekcję.

Po drugie: prędzej wyrzuciłbym swój komputer, niż moją kolekcję map myśli. Bo tak zrobiona notatka to najszybszy sposób, żeby szybko odtworzyć sobie jakiś temat czy konkretne informacje.
Po trzecie: do mapy myśli na jakiś temat ławo dorzuca się nowe informacje. Kiedy miałem nauczycieli, za którymi nie nadążałem podczas lekcji robiłem tylko szkic mapy myśli – jednokolorowy, żeby ze wszystkim się wyrobić. Potem, podczas powtórki do sprawdzianu miałem gotowe, powtórkowe kolorowanki. Wykorzystując kolory i dopisując informacje z podręcznika miałem wszystko przed oczami. A przed samą maturą uzupełniałem jeszcze o dodatkowe fakty z repetytorium. W ten sposób miałem wszystko w jednym miejscu i połączone ze sobą skojarzeniami. Więc mapy myśli to zdecydowanie system do nauki np. przedmiotów kierunkowych. No bo fajnie mieć możliwość powtórzenia sobie przed maturą czy egzaminem ósmoklasisty zagadnień z kilku lat nauki.
Oczywiście mapy myśli nie są jedyną ciekawą metodą prowadzenia notatek. Polecam również metodę z Uniwersytetu Cornella oraz słynnego noblisty Richarda Feynmanna. Pierwsza pomaga w usystematyzowaniu wiedzy, druga w przygotowaniu się np. do prezentacji czy wystąpienia publicznego. Ale o nich dłużej opowiem w innym artykule.
Podsumowując, naprawdę fajnie byłoby namówić Twoje dziecko na notowanie z fajerwerkami Ale poza namówieniem warto też wytłumaczyć i pokazać na podstawie ćwiczeń, jak korzystać z nich w praktyce. I oczywiście możesz spróbować jako rodzic polecić coś swojemu nastolatkowi, ale oboje wiemy, że to dosyć trudne.
Dlatego mam dla Ciebie luźną propozycję – mogę opowiedzieć Twojemu dziecku o mapach myśli i całej reszcie, nauczyć je wszystkiego co sam wiem i praktykuję od 16 lat notowania prawie wyłącznie przy ich użyciu. Dobrze wprowadzone notatki naprawdę potrafią zmienić każdą, nawet najbardziej nudną lekcję.
Ten tekst przybliża jeden z przedmiotów w ramach kursu Samodzielny Uczeń Online. Jeśli zainteresował Cię ten temat, wejdź na https://piecplus.pl i dowiedz się więcej.
