3 niebanalne powody, by czytać (więcej)!

Każdy chce czytać więcej? Tylko czy na pewno? Najczęściej chcielibyśmy, żeby nam się chciało a to nie do końca to samo… To jak sprawić, żeby chciało się chcieć? Ja postanowiłem , że nie będę Cię zanudzał frazesami typu „czytanie wzbogaca słownictwo” albo poprawia wyobraźnię. W tym artykule znajdziesz 3 niebanalne powody, by zacząć czytać (więcej).

Książki wzmacniają Twoje mięśnie empatii 

Czytanie powieści to jak trening na siłowni dla Twojej zdolności wczuwania się w innych ludzi. Badanie opublikowane w magazynie „Science” pokazało, że literacka fikcja rozwija coś, co psychologowie nazywają plastycznością umysłu. To umiejętność rozumienia myśli i emocji innych osób.

Jak to działa? Bo kiedy czytasz, przeżywasz historię oczami bohaterów. Widzisz świat z ich perspektywy, rozumiesz ich dylematy i uczysz się współodczuwania. Filmy i seriale Ci w tym nie pomogą, ponieważ większość obrazów i wątków podaje Ci się na tacy. Ludzie, którzy regularnie czytają, łatwiej rozumieją innych, szybciej rozwiązują konflikty i są lepszymi partnerami czy przyjaciółmi. A więc: książki nie tylko bawią, ale sprawią też, że będziesz po prostu… lepszym człowiekiem.

Czytanie książek to fitness dla Twojego mózgu 

Pomyśl o swoim mózgu jak o mięśniu – jeśli nie trenujesz, wiotczeje. I właśnie tutaj książki wchodzą całe na biało. Czytanie to jak trening crossfitowy dla Twojej głowy. Badania opublikowane w „Neurology” pokazują, że osoby czytające książki mogą mniej obawiać się spadku funkcji poznawczych na starość. 

Kiedy czytasz, Twój mózg działa na najwyższych obrotach. Procesuje język, buduje obrazy w wyobraźni, przewiduje kolejne wydarzenia. Wciągasz się w akcję i jednocześnie analizujesz, co się zaraz wydarzy. To wszystko to gigantyczny trening dla Twoich szarych komórek.

Czytanie redukuje stres lepiej niż medytacja 

Stres to cichy zabójca. Każdy z nas go zna, ale mało kto ma czas, żeby sobie z nim skutecznie radzić. Tymczasem nadmiar kortyzolu czyni Cię nieszczęśliwym, skraca Twoje życie i… no tak tym wszystkim teraz też się będziesz stresować. Moja propozycja na rozwiązanie tego problemu to nie joga, nie głębokie oddychanie a nawet nie kąpiele w pianie. To… po prostu książki.

Badania przeprowadzone na University of Sussex wykazały, że już 6 minut czytania dziennie może obniżyć poziom stresu aż o 68%! Wystarczy, że weźmiesz książkę, czytasz kilka stron a Twoje tętno spadnie, ciało rozluźni się a myśli przestają gnać w kółko. To działa lepiej niż muzyka relaksacyjna, lepiej niż herbata i bywa, że działa nawet lepiej niż medytacja. Szczególnie taka, której i tak nie zrobisz.

Dlaczego? Kiedy czytasz, przenosisz się do innego świata to uciekasz od tego, co Cię stresuje, i w pełni angażujesz się w opowieść. To jak mentalny teleport – nagle Twoje problemy przestają istnieć, a Ty możesz złapać oddech.

Na koniec

Za czytaniem książek kryje się więcej, niż powiedziała Ci Pani od polskiego. Czytanie to rozwiązanie wielu problemów. To intelektualna rozrywka, która pomoże Ci w codziennym życiu – od poprawy empatii, przez trening mózgu, aż po redukcję stresu. I to wszystko w jednym prostym pakiecie.

Jeśli pomyślisz o tym w ten sposób, to książki naprawdę mogą zbawić świat. Książki pomagają Ci być lepszym człowiekiem, utrzymać umysł w doskonałej formie i zyskać spokój w świecie pełnym chaosu. Wystarczy kilka minut dziennie – może to być poranek przy kawie, chwila w autobusie albo wieczór przed snem. Zacznij dziś – wybierz książkę, która Cię interesuje, i poświęć jej choćby kilka stron.

Leave a Reply